| |
Wielką wadą gramofonów jest ich „wzbudzanie się", polegające na tym, że na wadliwie resorowany gramofon przenoszą się drgania podłogi i powietrza, co nakłada się z częstotliwościami odtwarzanymi. Dotyczy to w szczególności tonów niskich. Dobre zawieszenie zabezpiecza także przed przeskakiwaniem igły w przypadku dużej podatności podłogi, czy uderzeń w konsoletę. Istnieje cały szereg patentów, ze stosowaniem amortyzatorów olejowych włącznie, którymi firmy produkujące aparaturę dyskotekową chcą zabezpieczyć się od szkodliwych drgań* Sporo czasu zajmuje też precyzyjne ustawienie igły nad płytą. W droższych modelach gramofonów stosuje się specjalne automaty uruchamiane fotokomórką, ustawiające igłę nad zapisaną powierzchnią płyty. Wystarczy, że prezenter zasłoni otwór fotokomórki
a automat płynnym mchem samoczynnie opuści igłę na płytę. Urządzenie to upraszcza obsługę, zwłaszcza, gdy w dyskotece jest ciemno. Urządzenie to nie pozwała jednak na precyzyjne miksowanie. Przy dużej rutynie można tak miksować utwory, że trudno rozpoznać kiedy skończył się jeden, a rozpoczął kolejny. Wymaga to jednak możliwości precyzyjnego „wejścia" kolejnego utworu, niekoniecznie od początku, ale od jakiegoś określonego miejsca, czasami nawet w pół taktu. | |
|